piątek, 24 kwietnia 2015

Fryderyki 2015 rozdane, ale czy słusznie?

Jeden z pierwszych wpisów na moim blogu był o Radzimirze Dębskim i jego muzyce.<<LINK TUTAJ>> 
Dziś chciałabym napisać co nieco o wczorajszym rozdaniu nagród Akademii Fonograficznej FRYDERYK. Pierwszy raz namówiłam sama siebie, by poświęcić dwie godziny i zobaczyć choć jedną galę. Czy żałuję? Nie. Cieszę się, że mogłam zobaczyć jak obecnie traktuje się muzykę, bo ewidentnie można było zobaczyć, że coś z tym wszystkim nie tak...

Wszyscy do jednego worka, czyli muzyczny miszmasz.

Nie mam pretensji za nominowanie artystów takich jak: Mela Koteluk, Grzegorz Turnau, Artur Rojek, czy zespół LemON, bo bez wątpienia każdy z nich zasługuje na tę nagrodę... Ale Turnau - mistrz poezji śpiewanej i lekko psychodeliczny Rojek w kategorii MUZYKA POP? Gdzie nagle podziały się wszystkie "gwiazdki", których utwory non-stop są puszczane przez rozgłośnie radiowe? Gdzie Kasia Popowska, Feel, czy Blue Cafe? Nagle ktoś przypomniał sobie o prawdziwych artystach? Nie oszukujmy się, mało jest w radiowych stacjach dobrej, polskiej muzyki (z mocnym akcentem na słowo dobrej). Żyjemy w Polsce, gdzie absurd goni absurd, nawet w sztuce. 
Jedynym plusem obejrzenia w całości gali wręczenia nagród jest to, że dzięki temu i tym nominacjom, na nowo zakochałam się w polskich artystach. Nowa płyta Natalii Przybysz, singiel SKUBASa, czy piosenki Rojka są naprawdę świetne i niesłusznie oceniane negatywnie przez większość społeczeństwa.  Bo przecież "skoro nie leci w radio, to na pewno jakieś g*wno"... 

Muzyczne absurdy niewiedzy.

Największym zaskoczeniem i absurdem jest niedocenianie Włodka Pawlika przez Polaków. Mam nadzieję, że czytając to nie zadałeś sobie, drogi czytelniku, pytania: "a kto to w ogóle jest?" Nie mogę zrozumieć, jak to jest możliwe, że tak wspaniały i wybitny polski kompozytor i jazzowy pianista jest doceniany głównie za granicą. W 2014 roku otrzymał on nagrodę Grammy (która uważana jest za muzycznego Oscara) za płytę "Night in Calisia" i dopiero wtedy w polskich mediach można było usłyszeć to nazwisko... Tak samo zresztą, jak Rafał Sonik, który mając wiele nagród otrzymanych na rajdach, został rozchwytywany przez media dopiero wtedy, gdy w 2015 roku zajął I miejsce na Rajdzie Dakar. PRZYPADEK? Jest to idealny przykład tego, że wiedza społeczeństwa polskiego opiera się tylko i wyłącznie na tym, co usłyszymy w telewizji. Człowieku! Wyjdź z domu, wyłącz telewizor. Idź do filharmonii, do teatru, na koncert, do kina... idź gdziekolwiek, bylebyś tylko poznał się z kulturą. Kultura nie boli, uwierz mi. 

Muzyczne przemyślenia.

Ktoś kiedyś powiedział, że pisać o muzyce, to tak jakby tańczyć o architekturze...I moim zdaniem ten ktoś, kompletnie nie miał racji. Przecież podobno dobry tancerz zatańczy wszystko, więc dlaczego mamy nie pisać, bądź mówić o muzyce? Z wszystkich gatunków kultury, to muzyka jest najbardziej bliska człowiekowi. Może ona przenikać do osobowości, do uczuć, do nastroju, w zależności od tego, co będziemy chcieli usłyszeć. Nawet twórca dzieli się z nami swoimi przemyśleniami i uczuciami, bo przecież żaden artysta będąc w świetnym humorze nie siada przy biurku i nie zaczyna pisać piosenki pod tytułem: "Mój Boże, jak mi smutno"... 

W muzyce piękne jest to, że możesz ją dobrać do każdego dnia, zależnie od tego jaki masz humor. Muzyka jest cudowna. Usiądź w ciemnym pokoju, weź słuchawki, włącz ulubioną piosenkę, a zobaczysz, że stanie się ona jeszcze piękniejsza. Uruchom wyobraźnię, stań się częścią kultury. Bądź wiernym fanem muzyki, a i ona będzie trwała wiecznie. Bo bez nas, jej by nie było.  

Pozdrawiam, K.
POSŁUCHAJ, KONIECZNIE!




"MOŻNA ODEJŚĆ OD SWOICH BLISKICH, ZAAKCEPTOWAĆ KONIEC ISTNIENIA, MOŻNA POŻEGNAĆ SIĘ Z ŻYCIEM, ALE NAJCIĘŻEJ JEST POŻEGNAĆ SIĘ Z MUZYKĄ." 




Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka