środa, 8 kwietnia 2015

Wiosenne porządki.

Na wstępie chciałabym przeprosić za moją nieobecność, ale maturalna klasa zobowiązuje. Wynagrodzę wam to, obiecuję!

Skończyła się świąteczna przerwa, a wraz z nią cała motywacja. Dziś rano słysząc budzik, który nieustannie dzwonił, pomyślałam: "Idę spać dalej, rzucam szkołę...". Zdając sobie sprawę z tych słów zerwałam się na równe nogi. Rzucić szkołę niecały miesiąc przed maturą? Po całych 3-ech latach nauki? Nie, to głupie... - bezmyślne raczej. Poddać się tuż przed metą? Bez względu na to, na którym miejscu skończysz, musisz wytrwać do końca tego wyścigu szczurów. Dlaczego się poddajemy? Dlaczego pokazujemy innym, że jesteśmy słabi? Nigdy nie wiesz, jak potoczy się Twoje życie. Wczoraj, 2 tygodnie czy kilka lat temu mogło być źle - przyznaję ci rację... Ale co, jeśli jutro na twojej życiowej ścieżce pojawi się promień słońca, mała iskierka nadziei? Jedno jest pewne: musisz walczyć do końca, a wtedy na starość będziesz mógł sobie powiedzieć: Nie zmarnowałem żadnego dnia, żadnej szansy... Dałem z siebie wszystko. Uwierz mi, że naprawdę warto zaryzykować. Bo przecież kto nie ryzykuje, nie pije szampana. Zastanów się nad tym. 

Nadeszła wiosna, a wraz z nią czas na wiosenne porządki. Nie, wbrew pozorom nie będę dodawać tu porad typu: jak umyć okna, by nie było smug czy jak wyczyścić piekarnik. Perfekcyjną panią domu to ja nie jestem. Nie wiesz od czego zacząć? Spróbuj od własnego życia. Spójrz w jakim kierunku idziesz i zastanów się czy to jest właśnie to, o czym marzyłeś, czy to sprawi, że będziesz szczęśliwszy. Ale skąd możemy wiedzieć co będzie dla nas dobre? Weź kartkę, rozważ wszystkie za i przeciw własnego wyboru. Idź za głosem serca, nie patrz na innych, przecież to twoje życie. Jesteś dorosły, masz swój własny rozum, bądź nonkonformistą! Nie ulegaj innym, daj się ponieść swojej własnej fantazji. Nie uda ci się? Każdemu się zdarza, bo przecież błędy są po to, by drugi raz nie popełnić tej samej gafy. Mimo, jak na razie, szarej i zimnej wiosny, wprowadź w swoje życie choć trochę słońca - jeden mały promyczek ciepła budujący uśmiech na twojej twarzy. Stań oko w oko z własnymi słabościami. Wyjdź do ludzi, odnajdź nadzieję w nowej pasji, nowym miejscu czy w przypadkowo poznanej osobie. Daj szansę swojemu szczęściu. Porządkując życie pamiętaj, aby stare śmieci wyrzucić jak najdalej. Nie zamiataj nic pod tzw. dywan, bo może wrócić ze zdwojoną siłą. Pozbądź się starych zmartwień i problemów, a radość z wiosny i nowo narodzonego życia będzie jeszcze większa.

Buduj szczęście na nowo, tymczasem ja wracam do maturalnych notatek i rozmyślania nad swoim życiowym kierunkiem. Kraków, Katowice czy Wrocław? Studia, praca, mieszkanie? Czekam na impuls, który pomoże mi przezwyciężyć strach i da mi choć trochę odwagi. Ale przecież dam radę, bo jak nie ja, to nikt inny za mnie tego nie zrobi. 

Pozdrawiam, K.


"TY NADAL UCZ MNIE JAK DOBRYM BYĆ ARTYSTĄ I ZA MNIE UMRZYJ JEŚLI CHCESZ."
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka