poniedziałek, 9 lutego 2015

W strachu przed... strachem?

Czasami jeden przypadek jest zdolny zmienić wszystko. Jedna noc może wywołać uśmiech na wiele kolejnych dni. Czasem nic, to wszystko, a wszystko jest niczym. Czasem nie warto się bać... bo zdarza się, że nawet błędy potrafią być piękne.

Co robisz ze swoim życiem? Odpychasz od siebie ludzi, a potem narzekasz na samotność, prawda?
To żałosne, że uciekamy od możliwości, które funduje nam los, podczas gdy mamy tak krótkie życie. Ostatnio ciężko odróżnić uczucia.

Dlaczego w każdym z nas jest coś, co nie pozwala nam na zrobienie czegoś, czego naprawdę chcemy? Każdy tak ma, ale nic nie może z tym zrobić. Co nas powstrzymuje? Strach? Lęk przed odrzuceniem? Brak odwagi? Cóż... Jeśli nie masz odwagi, to tak naprawdę nie masz nic. To przecież tylko jeden mroźny pocałunek nadziei i przytulenie wspomnień. Ja nikogo nie skreślałam...
Zamknięta w czterech ścianach skreśliłam siebie, czekając na coś, co samo do mnie nie przyjdzie. Dlaczego ciągle w tym tkwię? Wciąż pojawia się strach...

Jeden wieczór.
Jeden dzień.
Chwila jak sen. 
Ale sen, który mógłby trwać wiecznie.
Historia lubi się powtarzać? 
Uważaj, bo to już się zaczęło.
A skoro sama to zaczęłaś,
to zrób tak, by miało piękny koniec,
albo nie kończyło się nigdy, 
Masz to na wyciągnięcie ręki.
Zrób tylko krok do przodu i walcz.
MIMO WSZYSTKO.

                                                                                                                       Pozdrawiam, K.                                                                                                                    

"SEULE JE CRIE SON NOM QUAND VIENT LE DESARROI."



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka