czwartek, 23 lipca 2015

Liebster Blog Award 2015

"nominacja otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."



Pytania dostałam od Marty (klik):

1. Którą porę roku lubisz najbardziej?

Kocham wiosnę. Cudowny jest moment, gdy wszystko budzi się do życia po długiej i smutnej zimie. Niesamowita jest także jesień, wydaje się być taka nostalgiczna, spokojna, deszczowa. Uwielbiam jesienne, deszczowe wieczory, przy nastrojowej, dobrej muzyce. 

2. Co sprawia, że jesteś szczęśliwa?

Najbardziej cieszy mnie fakt, że mam wokół siebie ludzi, na których zawszę mogę liczyć. Kogoś, kto zawsze pocieszy, podniesie na duchu, a gdy trzeba - powie co robię źle, a co dobrze...

...bo przecież życie bez przyjaciół jest jak ogród bez kwiatów.

 3. Najciekawsze miejsce, które odwiedziłaś do tej pory?

Barcelona! O tak, zdecydowanie! Architektura Gaudiego, Camp Nou, La Rambla, klimat, ludzie... Tam wszystko jest na swój sposób magiczne. 

4.Twoja ulubiona marka kosmetyków?

Zaczynając od podkładu: MAYBELLINE, Affinitone Mineral lub BOURJOIS, CC Cream.
Puder: MANHATTAN, Soft Mat.
Róż: Natural Beauty, LOVELY
Brwi: REVITALASH, Hi - Def Tinted Brow Gel
Eyeliner: Diamond Sparkle, metallic blue, AVON lub professional art make-up waterproof, deep black, EVELINE
Mascara: 2000 Calorie Dramatic Volume, MAXFACTOR
Szminka: MAYBELLINE, Color Sensational, 175 Pink Punch lub RIMMEL LONDON, 240 Undressed
Dodatkowo: THEATRIC PROFESSIONAL, Shine Control Tissues - Bibułki matujące i THEATRIC PROFESSIONAL Makeup Fixing Spray - Profesjonalny utrwalacz makijażu.



Jak widać ulubionej marki nie mam, każda na swój sposób jest wyjątkowa.

5. Czym się interesujesz?

Coraz bardziej makijażem i nowinkami w tej dziedzinie, lubię eksperymentować przy codziennym robieniu make-up'u. Z czasem przychodzi taki moment, że eyeliner + mascara = nuda.

6. Ulubiony zespół/ wokalistka/ wokalista?

Zespół? Jeśli zagraniczny - THE 1975, The Wombats. Jeśli polski - LemON! 
Wokalistka? Jeśli zagraniczna - Adele. Jeśli polska - Natalia Przybysz.
Wokalista? Jeśli zagraniczny - Ed Sheeran, Justin Timberlake. Jeśli polski - Michał Sobierajski, Dawid Podsiadło.

7. Ulubiona książka? Dlaczego?

Każda przeczytana przeze mnie książka Colleen Hoover jest cudowna! Ale jeśli mam wybrać jedną, to w stu procentach polecam "Hopeless". Pierwszy raz przeczytałam ją dokładnie rok temu, w jeden wakacyjny dzień. Niesamowita historia, nieprawdopodobne zakończenie... MAJSTERSZTYK! W mojej prywatnej bibliotece znajduje się na pierwszym miejscu.  

"Czasem możesz wybierać tylko spośród samych złych opcji. Musisz zdecydować, która z nich jest najmniej zła." - C. Hoover "Hopeless"

8. Szpilki vs obuwie sportowe?

Obuwie sportowe, zdecydowanie. Zwykłe trampki świetnie pasują do casualowej stylizacji, więc odrzucam szpilki :)

9. Ulubione zwierzę?

Ostatnio coraz bardziej lubię koty. Ale jak tak teraz o tym pomyślę, to nie mam ulubionego zwierzęcia w swojej kolekcji. :)

10. Jaką markę obuwia cenisz sobie najbardziej?

Converse! Świetne trampki, o których już dziś wspominałam.

11. Gdzie chciałabyś spędzić swoje wymarzone wakacje?

Chciałabym je spędzić w Londynie! Zapraszam na mój poprzedni wpis, o tutaj proszę o klik :)


11 pytań ode mnie: 

1. Prowadząc bloga zwracasz uwagę bardziej na obserwatorów, wejścia czy może komentarze - co jest dla Ciebie ważniejsze? 
2. Samotność czy tłum ludzi? Dlaczego?
3. Wierzysz z przyjaźń damsko - męską?
4. Co skłoniło Cię do założenia bloga?
5. Jeśli blog, to lifestyle, moda czy opowiadania?
6. Jeśli idealna randka, to tylko...?
7. Co pomaga Ci odpocząć po ciężkim dniu? 
8. Piosenka, z którą masz wiele wspomnień, to...? 
9. Podróż pociągiem, samolotem czy samochodem? 
10. Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu? Dlaczego?
11.Kierujesz się sercem czy rozumem? 

nominuję; 












MIŁEJ ZABAWY! :)

czwartek, 11 czerwca 2015

5 miejsc, w których mogłabym zamieszkać.

Dziś krótko i na temat, bez owijania w bawełnę. Jak możecie zobaczyć w tytule, przedstawię Wam 5 miejsc, w których mogłabym zostać (przynajmniej na jakiś czas). 


1. BARCELONA

Rano - krótki spacer i zakupy na La Rambla. 
W południe - spacer po Parku Güell.
Po południu - hiszpański obiad z widokiem na Sagrada Família.Wieczorem - tapas, a potem najpiękniejsze widowisko, czyli mecz na Camp Nou.






2. LONDYN
Przez pierwszy tydzień chyba błądziłabym wśród tłumu, słuchając brytyjskiego akcentu (który uwielbiam!). Potem Trafalgar Square, Muzeum Figur Woskowych, Big Ben... i to wszystko na wyciągnięcie ręki! 








3. KALIFORNIA
Różnorodne i przepiękne miejsce. Zachodnie wybrzeże USA, z jednej strony góry, z drugiej ocean. Wszystko na raz do wyboru, do koloru! Jestem pewna, że każdy znalazłby tam dla siebie coś wyjątkowego!






A teraz koniec zagranicznych marzeń... Czas na coś polskiego.


4. ŚLĄSK
Zawsze byłam, jestem i będę zauroczona tym miejscem! Kultura, gwara, historia i obyczaje, to wszystko sprawia, że Śląsk staje się jeszcze bardziej oryginalny i magiczny. Trzeba po prostu pokochać to miejsce, by to zrozumieć.









5. PRAWDZIWA POLSKA WIEŚ
Bo przecież nie ma nic piękniejszego, niż kawałek własnego miejsca wśród pól, łąk i lasów. Hamak, leżak i święty spokój. Tylko natura, Ty i własne myśli.






A Ty? Gdzie mógłbyś zatrzymać się na jakiś czas? 
Pozdrawiam, K.

"PODRÓŻ JEST JAK MAŁŻEŃSTWO.PODSTAWOWYM BŁĘDEM JEST MYŚLENIE, ŻE MOŻESZ JĄ KONTROLOWAĆ."

środa, 20 maja 2015

Zrób coś dla mnie. (tak, do Ciebie mówię.)

Witaj ponownie, miło Cię tu widzieć. 

Dawno mnie tutaj nie było... Przepraszam. Gdy ja czytałam maturalne notatki, Wy czytaliście mojego bloga. Dziękuję! 
Przez to całe zamieszanie, egzaminy, litry wypitej kawy i kilogramy stresu, nie zauważyłam, że było (i jest) Was tutaj aż tyle! Ponad 1000 wyświetleń, na blogu takim, jak mój... Miło mi bardzo, że tu zaglądacie. Szczególnie mi miło i doceniam fakt, że zostawiacie tu coś po sobie. Każdy komentarz motywuje do dalszego działania. 

W związku z tym, że dziś miałam ostatni egzamin i oficjalnie rozpoczęły się najdłuższe wakacje w moim życiu, mam dla Was zadanie, a może bardziej prośbę: Napisz, proszę, w komentarzu, o czym chciałbyś tutaj przeczytać. Rzuć poniżej jakieś słowo, zdanie, sentencję, cokolwiek. Pozwól mi coś dla Ciebie zrobić. Jeśli dajesz mi motywację, daj mi też coś, co ja będę mogła dla Ciebie rozwinąć. Dopełnijmy siebie nawzajem. 

Dziś bardzo krótko, wybaczcie... Ale muszę się porządnie wyspać. Wrócę, obiecuję! A Ty zostań tutaj jak najdłużej. 

Pozdrawiam, K.


"NAUCZ MNIE SOBĄ BYĆ."

środa, 29 kwietnia 2015

Zmotywuj mnie.

Wiosenny deszcz, a nawet ulewa... Nie ma co narzekać  na pogodę, jest zmienna jak każdy z nas (nie tylko kobieta). Lubię deszcz, nawet bardzo. Jest w nim coś magicznego. Jest w nim więcej uroku, niż w bożonarodzeniowym płatku śniegu. "Deszcz kojarzy mi się z płaczem i depresją...Co może być w nim magicznego?!" - przyznaj się czytelniku, że właśnie tak teraz pomyślałeś... I właśnie o to mi chodzi! Wyjdź mu na przeciw! Uśmiechaj się, nawet gdy niebo płacze. Nie daj się nostalgii, zrób coś dla siebie, dla bliskiego... Wprowadź w swoje życie garstkę optymizmu, a zobaczysz, że wszystko na nowo obudzi się do życia tak, jak przyroda po wiosennym deszczu. Przecież po każdej burzy musi być tęcza... Ale zapracuj na tą tęczę! Zrób tak, by była najbardziej kolorową tęczą w historii. Odnajdź motywację i działaj.
Tak, do Ciebie mówię, kochany czytelniku (o ile ktoś tu jeszcze zagląda)! Otwórz się na świat, tak jak ja to robię właśnie tutaj. Znajdź kogoś, kto Ci pomoże, a przede wszystkim uwierz, że dasz radę! Bo kto, jeśli nie ty? Obudź się razem z wiosną, znajdź swój cel i o niego walcz. 
Pomogłam? Jeśli tak, to dziękuję... Bo jeśli choć trochę dotarło do Ciebie z moich przemyśleń, to znaczy, że tu jesteś, a jeśli tu jesteś, to jest to dla mnie zaszczyt. Bo każdy z Was wchodząc tu i zostawiając coś po sobie, motywuje do kontynuowania tego, co już zaczęłam. Dziękuję.

A Ty, jak motywujesz się do działania?

Pozdrawiam, K.



"ŁASKAWYM OKIEM SPÓJRZ NA TEN ŚWIAT, NIECH NAM WSZYSTKIM BĘDZIE LEPIEJ."

piątek, 24 kwietnia 2015

Fryderyki 2015 rozdane, ale czy słusznie?

Jeden z pierwszych wpisów na moim blogu był o Radzimirze Dębskim i jego muzyce.<<LINK TUTAJ>> 
Dziś chciałabym napisać co nieco o wczorajszym rozdaniu nagród Akademii Fonograficznej FRYDERYK. Pierwszy raz namówiłam sama siebie, by poświęcić dwie godziny i zobaczyć choć jedną galę. Czy żałuję? Nie. Cieszę się, że mogłam zobaczyć jak obecnie traktuje się muzykę, bo ewidentnie można było zobaczyć, że coś z tym wszystkim nie tak...

Wszyscy do jednego worka, czyli muzyczny miszmasz.

Nie mam pretensji za nominowanie artystów takich jak: Mela Koteluk, Grzegorz Turnau, Artur Rojek, czy zespół LemON, bo bez wątpienia każdy z nich zasługuje na tę nagrodę... Ale Turnau - mistrz poezji śpiewanej i lekko psychodeliczny Rojek w kategorii MUZYKA POP? Gdzie nagle podziały się wszystkie "gwiazdki", których utwory non-stop są puszczane przez rozgłośnie radiowe? Gdzie Kasia Popowska, Feel, czy Blue Cafe? Nagle ktoś przypomniał sobie o prawdziwych artystach? Nie oszukujmy się, mało jest w radiowych stacjach dobrej, polskiej muzyki (z mocnym akcentem na słowo dobrej). Żyjemy w Polsce, gdzie absurd goni absurd, nawet w sztuce. 
Jedynym plusem obejrzenia w całości gali wręczenia nagród jest to, że dzięki temu i tym nominacjom, na nowo zakochałam się w polskich artystach. Nowa płyta Natalii Przybysz, singiel SKUBASa, czy piosenki Rojka są naprawdę świetne i niesłusznie oceniane negatywnie przez większość społeczeństwa.  Bo przecież "skoro nie leci w radio, to na pewno jakieś g*wno"... 

Muzyczne absurdy niewiedzy.

Największym zaskoczeniem i absurdem jest niedocenianie Włodka Pawlika przez Polaków. Mam nadzieję, że czytając to nie zadałeś sobie, drogi czytelniku, pytania: "a kto to w ogóle jest?" Nie mogę zrozumieć, jak to jest możliwe, że tak wspaniały i wybitny polski kompozytor i jazzowy pianista jest doceniany głównie za granicą. W 2014 roku otrzymał on nagrodę Grammy (która uważana jest za muzycznego Oscara) za płytę "Night in Calisia" i dopiero wtedy w polskich mediach można było usłyszeć to nazwisko... Tak samo zresztą, jak Rafał Sonik, który mając wiele nagród otrzymanych na rajdach, został rozchwytywany przez media dopiero wtedy, gdy w 2015 roku zajął I miejsce na Rajdzie Dakar. PRZYPADEK? Jest to idealny przykład tego, że wiedza społeczeństwa polskiego opiera się tylko i wyłącznie na tym, co usłyszymy w telewizji. Człowieku! Wyjdź z domu, wyłącz telewizor. Idź do filharmonii, do teatru, na koncert, do kina... idź gdziekolwiek, bylebyś tylko poznał się z kulturą. Kultura nie boli, uwierz mi. 

Muzyczne przemyślenia.

Ktoś kiedyś powiedział, że pisać o muzyce, to tak jakby tańczyć o architekturze...I moim zdaniem ten ktoś, kompletnie nie miał racji. Przecież podobno dobry tancerz zatańczy wszystko, więc dlaczego mamy nie pisać, bądź mówić o muzyce? Z wszystkich gatunków kultury, to muzyka jest najbardziej bliska człowiekowi. Może ona przenikać do osobowości, do uczuć, do nastroju, w zależności od tego, co będziemy chcieli usłyszeć. Nawet twórca dzieli się z nami swoimi przemyśleniami i uczuciami, bo przecież żaden artysta będąc w świetnym humorze nie siada przy biurku i nie zaczyna pisać piosenki pod tytułem: "Mój Boże, jak mi smutno"... 

W muzyce piękne jest to, że możesz ją dobrać do każdego dnia, zależnie od tego jaki masz humor. Muzyka jest cudowna. Usiądź w ciemnym pokoju, weź słuchawki, włącz ulubioną piosenkę, a zobaczysz, że stanie się ona jeszcze piękniejsza. Uruchom wyobraźnię, stań się częścią kultury. Bądź wiernym fanem muzyki, a i ona będzie trwała wiecznie. Bo bez nas, jej by nie było.  

Pozdrawiam, K.
POSŁUCHAJ, KONIECZNIE!




"MOŻNA ODEJŚĆ OD SWOICH BLISKICH, ZAAKCEPTOWAĆ KONIEC ISTNIENIA, MOŻNA POŻEGNAĆ SIĘ Z ŻYCIEM, ALE NAJCIĘŻEJ JEST POŻEGNAĆ SIĘ Z MUZYKĄ." 




Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka